piątek, 3 czerwca 2011

"Tanz der Vampire" - "Taniec wampirów" II akt

II akt zaczyna się wędrówką Sary po komnatach zamku, nagle w sali balowej napotyka Von Krolocka ("na orbicie serc") ale ten znów jej nie ugryzł ... jeszcze nie.
W nocy gdy profesor smacznie śpi, jego asystent ma koszmary ... panicznie boi się napotkanego przed zamkiem, syna Von Krolocka - Herberta, który jest no ... gejem i zakochał się w Alfredzie ( "carpe noctem - uwierz w noc")
Z rana  Alfred postanawia uratować Sarę, ale bez utrudniającego sprawę, profesora. Sam profesor zaś postanowił oglądnąć zamkową kryptę w której spodziewał się napotkać śpiących arystokratów. I rzeczywiście, w trumnach spokojnie śpią dwa wampiry w tym czasie zjawia się Alfred, a Abronisus zaplątuje się w sznur na schodach. Ale Alfred "nie ma serca" wbijać kołek w spokojnie śpiące istoty. Więc obydwoje wracają do zamku, a dokładniej do biblioteki. Profesor zapomina o swojej "pracy" i zagłębia się w bogate zbiory biblioteczne na zamku.Wtem Alfred słyszy śpiew swojej ukochanej. Postanawia ją teraz uratować, znajduje ją w jednej z komnat ... kąpiącą się. Sara jednak nawet nie chcę słyszeć o powrocie, marzy o dzisiejszym balu i jest zauroczona hrabią Von Krolockiem. 
Alfred zbiega na dół do profesora, poszukując rady.Abronisus, zaczytany zaproponował pomocnikowi zaproponował poszukać porad w książkach, tak też zrobił. I po przekartkowaniu jednej z książek pobiegł z powrotem do Sary, ale zastał w jej komnacie ... Herberta ("gdy miłość się budzi") Syn Von Krolocka jest wobec Alfreda bardzo natrętny. Alfred ledwie broni się od zbliżeniami z jego strony, następnie wystraszony patrzy w lustro i nie widzi odbicia Herberta ...W ostatniej chwili Alfreda ratuje profesor, okładając parasolką natrętnego wampira.
Abronisus i jego pomocnik uciekają na zamkową wieżę, czują się tam prawie bezpiecznie ... wtem, pojawia się przed nimi hrabia... żądając od młodego ucznia opuszczenia profesora i pójścia z nim, Alfred nie przystaję na tę propozycję, Von Krolock znika tak szybko jak się pojawił. 
Przerażony Abronisus wraz ze swoim pomocnikiem oglądają jak z trumien wstają zesztywniałe wampiry, i idą procesją do zamku ("wieczność") .Na pustym dziedzińcu pojawia się von Krolock. Bezwiednie kroczy od grobowca do grobowca, wspominając jeszcze raz tych, których kochał i na zawsze utracił jednym tylko ugryzieniem. Sam niszczył swoje szczęście zawsze wtedy, kiedy po nie sięgał… oto przekleństwo jego egzystencji. Lecz już nie ma przed nim drogi odwrotu: im bardziej pragnie stłumić swoje pożądanie, tym jest ono silniejsze. ("Nienasycony głód").Zbliża się północ, na zamku zebrały się już wszystkie wampiry. Badaczom udaje się przebrać i także wyruszają na bal.Hrabia uroczyście otwiera bal (" sala balowa") i zapowiada świetną ucztę, przedstawia także Sarę i ... gryzie ją.
Podczas nadworskiego tańca, profesor stwierdza że Sara jeszcze żyje, ale jest mało czasu na uratowanie jej. Nagle wampiry spostrzegły oszustów. Von Krolock każe swym podwładnym ścigać przebranych. W ostatniej chwili  Abronisus i Alfred złapali dwa świeczniki i ułożyli z nich krzyż. Uciekli. Gdy zrobili krótką przerwę w pościgu, profesor zapisywał w notatniku ostatnie zdarzenia, zakochani przytulają się do siebie, nagle Sara gryzie Alfreda, do komnaty wdzierają się wampiry i zapraszają do tańca ( "taniec 
wampirów")








noo... i jak ? podoba się?? mam nadzieję że kogoś też zaraziłam ;p
 tak pomyślałam że fajnie by było gdyby drugą część zrobili nie? choć nie wiem czy było by tak samo ciekawe ^^

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

świetne !. bardzo mi sie spodobało ;)
może i by było ! ;D

I Walk Alone pisze...

kocham musicale! mnie zaraziłaś

Anonimowy pisze...

Woow! Oglądam sobie spokojnie bloga o stardollu, a tu najlepszy musical na świecie! Kocham taniec wampirów, gdyby był jeszcze raz w romie szłabym nawet pieszo, mimo, że jestem z Katowic =3